Kosmetyki mineralne cieszą się dużą popularnością w
urodowym świecie. Słyszałam na ich temat wiele ochów i achów, a od kilku
miesięcy przymierzałam się do zakupu swojego pierwszego mineralnego podkładu.
Wybór padł na produkt Annabelle Minerals, który ma w swoim asortymencie linię „Sunny”
dla osób o ciepłej lub oliwkowej karnacji. Jeśli jesteście ciekawi mojej
opinii, zapraszam :)
„Rozświetlająca mika, matujący tlenek cynku,
odpowiedzialny za ochronę UVA/UVB na poziomie 15 SPF dwutlenek tytanu i
koloryzujący tlenek żelaza-ultramaryna, zapewniają bezpieczny i trwały makijaż,
poprawiający zarówno wygląd, jak i samopoczucie.”
Cena:
35 zł / 4 g, 60 zł / 10 g
Pojemność
i opakowanie: plastikowy słoiczek jak do sypkich
pudrów, 4 lub 10 g
Opinia:
Najważniejszą kwestią był dla mnie wybór
odpowiedniego koloru. Kosmetyki tej firmy nie są dostępne stacjonarnie, dlatego
odcień musiałam wybrać „na oko”. Do wyboru mamy cztery linie wyróżnione ze
względu na temperaturę odcieni: beige (chłodne), natural (neutralne), golden
(ciepłe, oliwkowe) i sunny (bardzo ciepłe). W skład linii wchodzi 6 kolorów od
cream po dark (4 w linii sunny). Osobiście wahałam się pomiędzy cream a
fairest, ale postanowiłam wybrać najjaśniejszą opcję, czyli cream. Jest ona minimalnie zbyt
jasna, ale nie jest to widoczne. Oprócz linii kolorystycznych do wyboru mamy
też wykończenia: rozświetlające, matujące oraz kryjące. Ja postawiłam na
rozświetlenie.
Producent podaje, że kosmetyki mineralne Annabelle Minerals są 3x
wydajniejsze od płynnych. Trudno jest to sprawdzić, jednak podkład wydaje się
wydajny. Do jego aplikacji potrzebujemy pędzla kabuki lub flat top. Podkłady
mineralne aplikujemy na mokro lub sucho. Ja wolę to robić na sucho, jest to dla
mnie wygodniejsza metoda. Jeżeli chodzi o krycie, uznałabym je za całkiem
przyzwoite, możemy je budować. Produktu kompletnie nie czuć na skórze, nie ma
on też zapachu. Trwałość jest bardzo dobra, podkład utrzymuje się cały dzień.
Nie jest jednak zbyt odporny na czynniki mechaniczne, jak np. pocieranie. Największym
plusem jest rozświetlenie, jakie daje. Nie są to iskrzące drobinki, uzyskujemy
natomiast efekt naprawdę promiennej i świetlistej cery. Według mnie pod tym
względem Annabelle Minerals bije wszystkie inne podkłady na głowę. Osoby z cerą
suchą muszą jednak uważać na tego typu produkty, ponieważ podkreślają one suche
skórki. Peeling i odpowiednie nawilżenie cery jest więc koniecznością. W
składzie znajdziemy tylko 5 składników, a rola każdego z nich wyjaśniona
została w informacji o produkcie na stronie producenta. Plusem jest obecność
filtra przeciwsłonecznego SPF 15.
Podsumowując, bardzo polubiłam się z moim pierwszym
podkładem mineralnym i polecam każdego wypróbowanie tego typu kosmetyków. Są
one naturalne i przyjazne dla cery. Mogą okazać się wybawieniem dla osób z
problemami skórnymi. Ogromną zaletą jest duży wybór kolorystyczny oraz piękne
wykończenie, za co chwała producentowi. Polecam przekonać się o tym na własnej
skórze :)
Nie zapominajcie o Instagramie :)
Nie zapominajcie o Instagramie :)





Mam wersję kryjaca tego podkładu i bardzo go lubię. Ale fakt. .. jeśli moja skóra ma zły dzień i jest mocno przesuszona to sięgam po podkład płynny
OdpowiedzUsuńSłyszałam o nim, chyba więcej pozytywów niż negatywów.
OdpowiedzUsuńTego podkładu jeszcze nie miałam :)
OdpowiedzUsuńMiałam kiedyś próbki mineralnych podkładów i mnie pozapychały :P
OdpowiedzUsuńA ja nigdy nie stosowałam mineralnych... chyba muszę zacząć. :D
OdpowiedzUsuńnigdy nie miałam, a przymierzam się do niego już długo :)
OdpowiedzUsuńJa mam ten rozświetlający ale przymierzam się do kryjącego. Niestety tak jak napisałaś podkreśla suche skórki i trzeba bardzo dbać o nawilżenie skóry ;) Obserwuję :)
OdpowiedzUsuńCzytałam o nim kilka razy, choć chyba o innej wersji :)
OdpowiedzUsuńJa podchodziłam kiedyś do minerałów, z innej firmy akurat, ale niestety- przy mojej skórze z tendencją do przesuszania na policzkach, wyglądały koszmarnie. Na czystej skórze posmarowanej kremem czy płynnym podkładem nie było widać ani jednej suchej skórki, po aplikacji minerału- jakbym miała zaraz stracić całą skórę... Niestety, nie dla mnie, a szkoda, bo taka szeroka kolorystyka bardzo ułatwia życie.
OdpowiedzUsuńDo kupna przymierzam się już od roku, ale zawsze się boję, że dla mnie nawet najjaśniejszy odcień będzie za ciemny.
OdpowiedzUsuńPozdrawiam:D
Mój Blog - klik!
Mam ich puder, uwielbiam go! :)
OdpowiedzUsuńBardzo miło wspominam ten podkład ;).
OdpowiedzUsuńKiedyś się napewno zdecyduję przetestować.
OdpowiedzUsuńWszędzie pełno o kosmetykach tej firmy a ja jeszcze nie miałam okazji używać :) muszę kiedyś coś wypróbować :)
OdpowiedzUsuńPodkładu mineralnego jeszcze nie używałam, ale Twoja recenzja jest bardzo zachęcająca ;))
OdpowiedzUsuńNie mam żadnego doświadczenia z pudrami, mam tylko mineralny i nie za bardzo mi pasuje.
OdpowiedzUsuńJa mam matujący w odcieniu golden fairest i jestem bardzo zadowolona :)
OdpowiedzUsuńJakoś się przywiązałąm do płynnych... Nie umiałabym chyba wybrać na oko odpowiedniego odcienia :)
OdpowiedzUsuńLubię każde minerałki :)
OdpowiedzUsuńja jakoś boję się zaufać takim podkładom, ze względu na moje niedoskonałości i suche skórki właśnie...
OdpowiedzUsuńNie próbowałam jeszcze podkładow mineralnych... Zawsze wybieram wersje płynne i hipoalergiczne. Mam bardzo jasną cerę i na prawdę czasem ciężko dobrać odpowiedni odcień :(
OdpowiedzUsuńŚwietny, mam podobny z Lily Lolo i fajnie się sprawdza <3
OdpowiedzUsuńnie wiem czy zdecydowałabym się na podkład mineralny.. osobiście nie rozumiem jak ''puder'' może dobrze kryć :D
OdpowiedzUsuńnie miałam go, ale zapowiada się obiecująco :)
OdpowiedzUsuńNigdy jeszcze nie używałam kosmetyków mineralnych, a lubię gdy kosmetyki nadają świetlisty efekt na skórze. Na pewno kiedyś go wypróbuję :) Pozdrawiam ;)
OdpowiedzUsuńIdealny dla nas ;) Mamy nadzieję, że w końcu go zakupimy ;)
OdpowiedzUsuńTwój opis zachęca do wypróbowania!
OdpowiedzUsuńChyba kiedyś spróbować mineralnego :)
OdpowiedzUsuńjuż od jakiegoś czasu mam zamiar wypróbować:)
OdpowiedzUsuńJeszcze nie probowalam podkladu sypkiego mineralnego. Boje sie, ze niedostatecznie zakryje moje niedoskonalosci i bedzie znikal w ciagu dnia z mojej tlustej skory.
OdpowiedzUsuńNie miałam nic z tej firmy, ale czytałam wiele pozytywnych opinii o kosmetykach tej marki
OdpowiedzUsuńnigdy nie uzywalam:)
OdpowiedzUsuńMam suchą skórę, więc chyba nie zniosłabym jakby mi podkład podkreślał suche skórki. Szkoda, że to nie produkt dla mnie.
OdpowiedzUsuńJamam bare minerals i lubię go stosować ale muszę przyznać, że nie powala jakoś szczególnie trwałością. Na lekki dzień, kilka godzin noszenia może być ale na cały dzień od 6 rano do 20 to na pewno mi nie wytrzyma... w dodatku teraz w okresie zimowym niestety minerały łatwo się ścierają przez szalik, kurtkę itd... Tego annabelle nigdy nie próbowałam - jak mi się bare skończy to chyba kupię próbkę, ponieważ być może jest bardziej trwały. Jaki masz kolor z bourjois? Żebym wiedziała jaki kupić annabelle :D
OdpowiedzUsuń51 Light Vanilla :)
UsuńKosmetyki tej firmy są dostępne stacjonarnie :) w Warszawie jest chyba ich jedyny sklep. Polecam ;) Pani dobrała mi kolor podkładu i jestem bardzo zadowolona.
OdpowiedzUsuńKosmetyki tej firmy są dostępne stacjonarnie :) w Warszawie jest chyba ich jedyny sklep. Polecam ;) Pani dobrała mi kolor podkładu i jestem bardzo zadowolona.
OdpowiedzUsuńA to nie wiedziałam, dzięki za informację :) Chociaż do Wa-wy i tak mam daleko :D
UsuńJakby co jeszcze we Wrocławiu Drogeria Jaśmin na Piłsudskiego. Są dostępne wszystkie próbki można testować do woli.
UsuńOgólnie do podkladu mam mieszane uczucia. Kryjący trochę ciastolił na skórze, a ponoć matujące wysuszają na dłuższą metę. Jestem ciekawa tych rozświetlających.
Przetestowałam Golden Fairest (może ciutek za ciemny, ale dosłownie pół tonu) oraz Sunny Fairest (jak narazie spoko, ale potestuję jeszcze zwłaszcza metodą nakładania zwilżonym pędzlem).
Recenzowałam podkład matujący, link tutaj: http://angelikaniedzwiedzka.pl/2016/08/podkad-matujacy-annabelle-minerals.html :)
UsuńJa już pewnie bym nie trafiła z kolorem ,czasem jak cos sprawdzania w sklepie to wydaje mi się że jest ok a później okazuje się lipa
OdpowiedzUsuńA tak na oko to już wg
One są naprawdę świetnie, kilka lat temu dostałam 16 małych słoiczków z odsypkami i naprawdę byłam zauroczona !
OdpowiedzUsuńTeż się od jakiegoś czasu przymierzam do zakupu podkładu mineralnego, natomiast jakoś nie mogę się przekonać, zbyt duże przyzwyczajenie do płynnych. Najpierw chcę kupić próbki, żeby trafić z kolorem, a przy okazji jeśli próbki mnie nie przekonają, to pełnowymiarowego opakowania nie będę kupować. Ale zastanawiam się jak aplikować takie podkłady? Można normalnie na krem? Czy lepiej na "suchą" skórę? A może krem najpierw przypudrować zwykłym pudrem?
OdpowiedzUsuńOczywiście, że na krem :) Nawet sobie nie wyobrażam nie nałożyć kremu na twarz przed makijażem. Mogłoby się wydawać, że taka warstwa na skórze sprawi, że podkład się jakoś dziwnie przyklei jak to ma miejsce np. z suchymi bronzerami aplikowanymi na mokry podkład. Ale nic takiego się nie dzieje :) Wystarczy tylko nabrać na pędzel odpowiednią ilość i zacząć aplikować kolistymi ruchami :)
UsuńDziękuję za odpowiedź. ;D Pewnie zanim się przyzwyczaję do podkładów "sypkich", to trochę minie i również w tracie popełnię wiele błędów, ale właśnie na nich się uczymy. :)
UsuńU mnie się nie sprawdził :)
OdpowiedzUsuńMiałam próbkę, ale jakoś mnie nie zachęcił do dalszej współpracy, może kiedyś znów spróbuję :))
OdpowiedzUsuńPróbowałam kiedyś podkładu mineralnego, ale innej marki. Niestety nie odpowiada mi konsystencja tego typu produktu. Ważne, że Tobie przypadł do gustu :)
OdpowiedzUsuńZaciekawił mnie ten podkład :D
OdpowiedzUsuńTym bardziej że również mam tłustą cerę w strefie t ;)
Nigdy nie miałam podkładu mineralnego, ale przekonałaś mnie, że warto go wypróbować :D
OdpowiedzUsuńuwielbiam minerałki, sa cudowne , aktualnie kocham Lily Lolo )
OdpowiedzUsuńNigdy nie miałam, ale może kiedyś...
OdpowiedzUsuńmi te minerałki podkładowe nie sprawdzają się:(
OdpowiedzUsuńMoże kiedyś będę miała okazję wypróbować :)
OdpowiedzUsuńMiałam podkład mineralny innej marki, ale średnio byłam zadowolona. Wolę jednak klasyczne, kremowe formuły.
OdpowiedzUsuńJuż od jakiegoś czasu ciekawią mnie te podkłady, muszę wreszcie wypróbować że względu na to iż jeszcze nie spotkałam się z negatywna opinia.
OdpowiedzUsuńBuziaki
Już od jakiegoś czasu ciekawią mnie te podkłady, muszę wreszcie wypróbować że względu na to iż jeszcze nie spotkałam się z negatywna opinia.
OdpowiedzUsuńBuziaki
Oj te minerały chodzą za mną od roku. Chyba będę musiała się w końcu na nie skusić, jestem bardzo ciekawa!
OdpowiedzUsuńPozdrawiam :D
http://aleksandrarw.blogspot.com/
Szkoda, że kolor trzeba wybrać w taki sposób, bo zazwyczaj nawet najjaśniejsze odcienie pudrów są dla mnie za ciemne :( A za taką cenę szkoda ryzykować..
OdpowiedzUsuńTeż mam tłustą skórę na czole i nosie, ale podkładów staram się unikać.
OdpowiedzUsuńDużo ostatnio słyszę o mineralnych podkładach (chyba też o pudrach, o ile się nie mylę?), ale sama żadnego nie miałam.
OdpowiedzUsuńSłyszałam już nie raz o tym podkładzie, chyba najwyższy czas go sobie sprawić :D
OdpowiedzUsuńnie miałam go jeszcze .
OdpowiedzUsuńMega post !
OdpowiedzUsuńCiekawy produkt,jeszcze to nie miałam. Pozdrawiam
OdpowiedzUsuńnie miałam jeszcze żadnego minerała ale sporo osób nimi kusi :)
OdpowiedzUsuńNie miałam tego podładu
OdpowiedzUsuńNie mam doświadczenia z mineralnymi kosmetykami, ale wydaje się być bardzo dobry :)
OdpowiedzUsuńmam próbki, ale jakoś nie mogę się przekonać do sypkich produktów.. ;)
OdpowiedzUsuńNie stosowałam jeszcze podkładów mineralnych :)
OdpowiedzUsuńsypki mam puder ale jakiś z rynku;)
OdpowiedzUsuńStara już jestem to i podkład wypada mi kupić :)
OdpowiedzUsuńChciałabym wypróbować:)
OdpowiedzUsuńjescze go nie miałam ale wiele dobrego słyszałam choć do cery suchej nie wiem czy by sie sprawdził
OdpowiedzUsuńJeszcze nie używałam kosmetyków mineralnych, ale czuje się bardzo skuszona.
OdpowiedzUsuńjest na mojej liście planowanych zakupów :)
OdpowiedzUsuńNie mam żadnego podkładu mineralnego, czas to zmienić.
Lubię minerałki, a pedzle od AM są takie mięciutkie ;)
OdpowiedzUsuńWolę jednak tańsze produkty ;p Nigdy nic nie słyszałam o tej marce na dodatek.
OdpowiedzUsuńtakiego podkładu jeszcze nigdy nie używałam ;) może niedługo się to zmieni ;)
OdpowiedzUsuńzawsze byłam go ciekawa ;)
OdpowiedzUsuńBardzo zachęcająco go opisałaś
OdpowiedzUsuńOd dawna przymierzam się do kosmetyków mineralnych, ale są na tyle trudno dostępne, że do tej pory żadnego nie kupiłam... dużo dobrego słyszałam o anabelle minerals
OdpowiedzUsuńInteresujący podkład :) Choć rzeczywiście dobranie podkładu "w ciemno" należy do ogromnie trudnych. Sama tego nie lubię, bo kupiłam już kiedyś kilka, które nie były odpowiednie i odznaczały się na skórze od naturalnego kolorytu. Potem nie ma co z takim opakowaniem zrobić.
OdpowiedzUsuńnigdy nie próbowałam, ale zapowiada się ciekawie
OdpowiedzUsuńCzaję się na niego od jakiegoś czasu, ale odstrasza mnie problem z doborem koloru. Na pewno niedługo się skuszę ;)
OdpowiedzUsuńWiele dobrego słyszałam o tych kosmetykach, ale jeszcze nie miałam okazji przetestować ich na własnej skórze :)
OdpowiedzUsuńsłyszałam o tej firmie wiele dobrego. może kiedyś się skuszę :)
OdpowiedzUsuńUżywałam ok. 1,5 roku wersji kryjącej, byłam zachwycona, ale ostatnio przestało mi się podobać, jak prezentuje się na twarzy, chyba znudził się mojej buźce, więc na razie odstawiłam mineralny podkład wracając do płynnego (choć zarzekałam się, że to nigdy nie nastąpi!) :)
OdpowiedzUsuńUwielbiam ich podkłady i korektor ;) od dwóch lat już znam i chętnie używam, idealny podkład na lato. Ja używałam akurat matującego w odcieniu gold, od kiedy są odcienie sunny, mieszkam Gołda z próbka sunny i jest super ;)
OdpowiedzUsuńSłyszałam dużo o tych kosmetykach, ale jeszcze ich nie używałam, ciekawa jestem jak by się sprawdziły u mnie. Pozdrawiam :)
OdpowiedzUsuńU mnie lepsze krycie daje podkład od Earthnicity Minerals :D Do tego jest trwały a na twarzy wygląda bardzo naturalnie
OdpowiedzUsuńNie wyobrażam sobie mojego makijażu bez minerałów :)
OdpowiedzUsuńDla mnie numerem jeden są produkty od Earthnicity Minerals :DWyglądają bardzo naturalnie, nie podrażniają i nie zapychają no i są trwałe :)
OdpowiedzUsuń