Całkiem niedawno pokazywałam wam makijaż wykonany na konkurs organizowany przez Celię oraz AgowePetitki, który udało mi się wygrać. W nagrodę mogłam wybrać 15 dowolnych .kosmetyków z katalogu. Mój wybór padł, między innymi, na róże. Zainteresowały mnie one na tyle, że dzisiaj chciałabym opowiedzieć wam o nich kilka słów.
Co mówi producent?
„Idealny na każdą okazję i do każdego typu urody. Delikatna, pudrowa konsystencja sprawia, że aplikacja jest niezwykle łatwa. Odcienie matowe i z migoczącymi drobinkami, od chłodnego różu do ciepłej brzoskwini. Nadają skórze subtelnego blasku.”
Cena: 8,40 zł / sztuka
Pojemność i opakowanie: 6g, plastikowe opakowanie zamykane na klik
Opinia:
Zdecydowałam się na wybór wszystkich odcieni dostępnych w katalogu, czyli nr 3-6. Są to ciepłe kolory, za wyjątkiem nr 3, który jest dość neutralny, ale zawiera srebrne drobinki. Nr 6 na zdjęciu wygląda na dość ciemny i rzeczywiście jest ciemniejszy niż pozostałe. Jest też mocno brązowy. Największą wadą tego produktu jest niewątpliwie opakowanie. Wykonane z lichego plastiku, wygląda trochę jak opakowanie niby-kosmetyków dla dzieci. Nie zdarzyło mi się jeszcze żadnego upuścić, jednak wydaje mi się, że produkt w środku by nie przetrwał. Sam wygląd opakowania też niezbyt zachęca do zakupu. Same róże natomiast uważam za naprawdę fajne. Polubiłam się z nimi już od pierwszego użycia. Są naprawdę mocno napigmentowane. Jedyny problem leży w tym, że wykruszają się lekko po dotknięciu pędzlem. Przez to na produkcie zostają drobinki, a na pędzel nabieramy za dużo kosmetyku. Z tego powodu łatwo sobie nimi zrobić plamę. Wpłynie to również zapewne na wydajność. Jednak dziewczyny, które miały choć niewielki kontakt z różami, bez problemu powinny dać sobie z nimi radę. Aplikacja jest przyjemna, pod warunkiem że nie dociskamy pędzla zbyt mocno. Ładnie też wyglądają na skórze, nie schodzą plamami. Jeśli chodzi o kolory, to nr 4 i 5 wyglądają na skórze dość podobnie. Natomiast nr 6 lubię stosować w dni, kiedy muszę się szybko umalować i nie mam czasu na bronzer. Sprawia, że nie wyglądam jak ściana (przy mojej bladej skórze brak bronzera i różu sprawia, że wyglądam na chorą). Jest czymś pomiędzy różem i bronzerem. Chłodne drobinki w nr 3 nie rzucają się zbytnio w oczy po nałożeniu. Jeżeli chodzi o jakość, to nie mam zastrzeżeń, choć w dużej mierze będzie ona zależała od naszego podkładu.
Według mnie jak na niecałe 10 zł, są to bardzo fajne róże. Nawet, jeżeli nie okażą się zbyt wydajne, to mimo wszystko warto się nimi zainteresować. Polecam!
Miałyście już jakieś produkty marki Celia? Jeśli tak, to jakie i czy je polecacie?




niestety nie miałam, ale kolor 4 wydaje mi się bardzo ciekawy :)
OdpowiedzUsuńTych nie znam, no i mało używam róże :-)
OdpowiedzUsuńProdukty Celii używałam wieki temu.. Jeden z tych róży bardzo mnie zainteresował :-)
OdpowiedzUsuńAbsolutnie je uwielbiam, tanie, równomiernie się rozprowadzają, dobra pigmentacja, naturalne kolory - czego chcieć więcej. Moja mama mi o nich powiedziała i od tej pory je uwielbiam. Nawet mam swój jeden obecnie (choć opakowanie nieco mi się zdezelowało ;)). Pozdrawiam :)
OdpowiedzUsuńBardzo dawno temu były to chyba jedyne polskie kosmetyki ;) Chodziłam wtedy do liceum i pierwsze cienie do powiek, jakie kupiłam były właśnie Celii. ;)
OdpowiedzUsuńJeszcze Pollena Uroda była a zachodnie w Peweksie albo na bazarze... Celia zawsze miała dobre rzeczy i osobiście mam duże zaufanie do tej firmy :-)
UsuńBardzo ładne, bo nie są tak mocno różowe, a ja to zwykle wolę takie podchodzące pod brąz. :-)
OdpowiedzUsuńcelia to marka kosmetyczna, z którą jakoś mi nie po drodze...
OdpowiedzUsuńSzkoda tylko, że mają tak kiepskie opakowania, bo gdybym kupowała "oczami" to bym raczej się na te róże nie zdecydowała ;). Gdybym oczywiście różu korzystała :)
OdpowiedzUsuńJa różu nie używam. :)
OdpowiedzUsuńJa nie znam kosmetyków tej marki :)
OdpowiedzUsuńOdcień nr 3 byłby dla mnie idealny :)
OdpowiedzUsuńFaktycznie ładne, a i cena korzystna :)
OdpowiedzUsuń3 jest idealna :)
OdpowiedzUsuńlabeauteofblondes.blogspot.com/
Nigdy nie miałam żadnego produktu tej marki, ale dużo o niej słyszałam. Trójeczka wyglada idealnie :)
OdpowiedzUsuńNajbardziej podoba mi się kolor 3, ale srebrne drobinki to nie dla mnie :p
OdpowiedzUsuńŚwietne róże! Nr 3 wygląda przepięknie ;)
OdpowiedzUsuńWszystkie kolorki piękne : )
OdpowiedzUsuńNie znam tej firmy, ale te róże wyglądają na fajne, szczególnie numer 3 :)
OdpowiedzUsuńKosmetyki Celii co jakiś czas wpadają w moje łapki. Uwielbiam pomadko-błyszczyki, klasyczne pomadki (w złotym opakowaniu), błyszczyki i kredko-pomadki. Podsumowując - produkty 'naustne' polecam :)
OdpowiedzUsuńRóży, ani cieni do powiek nie miałam okazji używać. Podobnie jest z lakierami do paznokci.
Nie miałam tych róży i w ogóle żadnego produktu z tej firmy nie testowałam
OdpowiedzUsuńAleż mają piękne kolory! :)
OdpowiedzUsuńNie miałam jeszcze nic z Celia :) Z tych kolorów najbardziej podoba mi się ten najbardziej różowy - nr 3
OdpowiedzUsuńNumer 3 najładniejszy:)
OdpowiedzUsuńA mi bardzo podoba się kolor 3 :)
OdpowiedzUsuńOstatnio zakochałam się w różach i uwielbiam je nakładać! :)
OdpowiedzUsuńFajne róże ładnie się prezentują :) dawno już nic z Celi nie miałam nawet nie wiem jaką mają teraz ofertę ;)
OdpowiedzUsuńpozdrawiam
Od bardzo dawna nie stosujemy różu ale chętnie byśmy do niego wróciły :)
OdpowiedzUsuńNie miałam jeszcze nic z tej marki. Najbardziej podoba mi się kolorek numer 3 :)
OdpowiedzUsuń5 i 6 fajnie by uwydatnił lekką opaleniznę :
OdpowiedzUsuńCeli to fajna polska marka, ale kurcze słabo dostępna :( nr 3 bardzo mi się podoba. Wszystkie mają bardzo ciekawe odcienie :)
OdpowiedzUsuńUwielbiam róże. Tych jeszcze nie miałam, a za taka cenę warto sie skusić :)
OdpowiedzUsuńNie słyszałam o tej firmie , ale za ta cenę warto wypróbować :)
OdpowiedzUsuńZ tymi różami nie miałam jeszcze do czynienia. Do mnie najbardziej pasowałby nr 3 :)
OdpowiedzUsuńchyba nic z tej firmy nie miałam ;)
OdpowiedzUsuńMi się podoba odcień 5 :)
OdpowiedzUsuńPóki co mam jeszcze własny róż, ale bardzo chętnie wypróbuje kiedyś produkty z tej firmy :)
Z Celii miałam tylko szminki i wspominam je bardzo dobrze. Róże prezentują się ładnie, w szczególności wpadł mi w oko odcień 3.
OdpowiedzUsuńNie miałam jeszcze nic z Celi ale wyglądają całkiem ok;) ja rózu używam tylko od święta ;)
OdpowiedzUsuńps.Mogę prosić o kliknięcia? Bardzo mi pomożesz;)
http://zlota-orchidea.blogspot.com/2016/03/pierwsze-zamowienie-z-cndirect.html
Buziaki ;*
Nie miałam żadnego kosmetyku z tej firmy.
OdpowiedzUsuńRóż to mój ulubiony kosmetyk, lubię właśnie takie radośnie napigmentowane:) Myślę, że zdecydowanie bardziej dodają uroku i świeżości cerze niż smutne, nudne brązy. Wiosna tuż, tuż więc na moich policzkach dziś morela:) Celia to firma z tradycjami, po twojej recenzji rozważę kupno.
OdpowiedzUsuńNie miałam nic z tej firmy, ale kolorek nr 3 chętnie bym przygarnęła :)
OdpowiedzUsuńZapraszam do siebie i zachęcam do komentowania i obserwowania :) by-klaudiaa.blogspot.com
Ja ogólnie dopiero niedawno zaczęłam stosowanie różu i nie wiem dlaczego nie kupiłam sobie go wcześniej ;D
OdpowiedzUsuńPrezentują się świetnie :) Za taką cenę warto się na nie skusić :)
OdpowiedzUsuńFajny produkt :) dodatkowo cena jest stosunkowo niska, ogólnie celia ma rewelacyjne produkty, podkład nude i hydro- polecam :)
OdpowiedzUsuńNie znam tej firmy, ale jeżeli są dobre to za taką cenę warto wypróbować :)
OdpowiedzUsuńnie uzywam rozu a firmy nie znam chyba :)
OdpowiedzUsuńale cena faktycznie spoko
Bardzo lubię tą firmę nie wiedziałam że ma też taką kolorowkę - używałam kremów. Muszę sobie taki sprawić tym bardziej mój mi się już kończy.
OdpowiedzUsuńcałkiem całkiem:)
OdpowiedzUsuńJeszcze nie używałam kosmetyków tej firmy :)
OdpowiedzUsuńNie używałam, ale cena wygląda na bardzo przyzwoitą:)
OdpowiedzUsuńNie znam tych różów , ale wydają się być bardzo fajne ;)
OdpowiedzUsuńhttp://xthy.blogspot.com/
Nie znam tych produktów, ale całkiem mi się podobają. Przypominają mi moje ukochane róże od Buttefly, tylko tamte mają dodatkowo piękne wypukłe motylki, które skradły moje serce :)
OdpowiedzUsuńMają ładne kolory, szczególnie numer 3.
OdpowiedzUsuńKiedyś miałam jeden z nich ale choć nie wiem co nie mogę sobie przypomnieć jaki
OdpowiedzUsuńŁadne kolory. Pierwszy raz słyszę o tej firmie, ale jak za takie pieniądze, warto wypróbować ;)
OdpowiedzUsuńNie miałam, ale warto spróbować - chyba zapoluję. ;)
OdpowiedzUsuńNigdy nie miałam, ale wszystko może się jeszcze zmienić. ;)
OdpowiedzUsuńBardzo fajny jest kolor nr 3:)
OdpowiedzUsuńNie miałam nigdy nic z tej marki nr.4 jest ciekawy :)
OdpowiedzUsuńJeszcze nie miałam produktów Celii :) muszę im się przyjrzeć bliżej ;)
OdpowiedzUsuńWyglądają na delikatne i lekkie. Ale jestem wierna różom Bourjois i nie mam ochoty szukać niczego innego. ;)
OdpowiedzUsuńBardzo ładnie wyglądają delikatnie, tak jak lubię :) Ostatni chyba najfajniejszy, chociaż pierwszy też mi się podoba.
OdpowiedzUsuńNie pamiętam żebym używała kiedykolwiek ich produktów, ale chyba był czas że był wielki bum na ich pomadki :)
OdpowiedzUsuńTrójeczka piękna! :) ale faktycznie opakowania słabe...
OdpowiedzUsuńPozdrawiam,
terapianaszpilkach.blogspot.com
Widzę, że można uzyskać nimi delikatny efekt. Muszę przetestować :)
OdpowiedzUsuńobserwuję, bo ładnie tutaj i przydatnie!!
www.nessperfection.blogspot.com
3 najbardziej wpada w moje oko, reszta może być fajna na lato :)
OdpowiedzUsuńZ różem mi nie po drodze :)
OdpowiedzUsuńPierwszy odcień od prawa jest na pewno dla mnie :)
OdpowiedzUsuńNie używałam różów tej firmy, ale chyba się skuszę! Nr 3 bardzo mi się podoba :)
OdpowiedzUsuńcosska-life.blogspot.com/
Nie znam tej marki ale ma bardzo ladne odcienie ;-)
OdpowiedzUsuńNie miałam jeszcze tego różu ale nr 3 wpadł mi w oko;)
OdpowiedzUsuńCelia to marka, od której rozpoczęłam swoją przygodę z makijażem wiele lat temu. Co do róży, chyba tylko nr 3 sprawdziłby się w moim przypadku. Pozostałe odcienie mi nie pasują.
OdpowiedzUsuńNie znam marki, a różów na tą chwilę nie używam. :D
OdpowiedzUsuńPozdrawiam. :)
nie miałam jeszcze produktów z Celi,ale chętnie bym wypróbowała ;)
OdpowiedzUsuńNumer 3 to mój zdecydowany faworyt.
OdpowiedzUsuńNr 3 dla mnie (chyba), nie używałam ale po Twoim poście i za tą cenę warto spróbować! Dzieki! :)
OdpowiedzUsuńCelia ewidentnie kojarzy mi się z tuszem do rzęs w tubce ;) ale ostatnio zauważyłam w drogerii kosmetyki do pielęgnacji Celia i z ciekawości zerknęłam na opakowania oraz skład... jednym słowem pozytywne zaskoczenie. Róże wyglądają bardzo ciekawie zwłaszcza nr 3 - pozdrawiam serdecznie :)
OdpowiedzUsuńNr.3 brzoskwiniowy fajny :)
OdpowiedzUsuń