17 sierpnia 2016

Dobre, bo polskie! | część druga

Cześć Piękni! 
Pod koniec maja przedstawiłam wam pierwszą szóstkę polskich produktów, które przetesowałam i polecam. Najwyższy czas przedstawić wam kolejne perełki, które wypuściły nasze rodzime marki.



FM - perfumy
Nie są to może produkty ekskluzywne, ale powinny spodobać się osobom, które cenią przede wszystkim jakość, a wygląd nie ma dla nich znaczenia. Kupując zapachy FM wiecie jakie jest stężenie esencji w danym produkcie. Najwyższe stężenie w produktach tej firmy to 30%, są to więc prawdziwe perfumy. Jeśli zastanawia was dlaczego więc zapachy FM są tak tanie, już tłumaczę. Inne perfumy zazwyczaj wychodzą spod skrzydeł marki, za którą trzeba zapłacić. Do tego dochodzi koszt pięknego opakowania, promowania zapachu, reklamowania często przez znane postaci. Tutaj dostajecie zwykłe szklane opakowanie, identyczne dla wszystkich produktów, nikt ich nie reklamuje swoją twarzą ani nie promuje. Jeśli jednak chcecie aby wasz zapach ładnie prezentował się na toaletce, marka sprzedaje również produkty w oryginalnych, ładnych opakowaniach, ale w wyższej cenie.



Kobo – Translucent Loose Powder
Jeśli wasza skóra tylko delikatnie przetłuszcza się w strefie T i nie wymagacie ultra mocnego matu utrzymującego się przez długie godziny, to ten produkt jest dla was. Oznaczony został jako transparentny, jednak jego kolor jest lekko żółtawy. Dla mnie jest to zaleta, ponieważ ociepla on odcień podkładu. Puder ten zastąpił uwielbiany przeze mnie i opisywany w poprzednim poście z tej serii produkt z Pierre Rene. Jego cena wynosi ok. 24 zł.


Lirene - peelingi do twarzy
Nie jestem w stanie wskazać konkretnego peelingu, ponieważ wszystkie, które miałam z tej marki są genialne. Używałam produktów z różnych serii, drobnoziarnistych oraz enzymatycznych. Stosuję je od wielu lat i wszystkie sprawdziły się u mnie świetnie, natomiast każda zdrada kończyła się rozczarowaniem. Ich cena to ok. 15 zł, więc nie jest to majątek, a działanie naprawdę jest świetne.
Zdjęcie producenta

Marion – Kuracja z olejkiem arganowym
Z Marion miałam do tej pory dwa sera – arganowe oraz termoochronne. Oba sprawdziły się u mnie bardzo fajnie, chociaż od dłuższego czasu używam tylko arganowego. Zużyłam niezliczoną ilość opakowań. Nie jest to kosmetyk, który idealnie zadba o wasze włosy, skład wypełniony jest silikonami. Ja stosuję go jednak w celach termoochronnych i ochronnych ogólnie. W tej roli sprawdza się świetnie, a jego koszt to ok. 10 zł za 50 ml.
Zdjęcie ze strony producenta

Eveline – 8w1 Total Action
Jest to dość kontrowersyjna odżywka do paznokci, jednak ja stosowałam ją ponad rok i świetnie się u mnie sprawdzała, dlatego postanowiłam umieścić ją w tym zestawieniu. Wyższe niż w większości produktów do paznokci stężenie formaldehydu sprawia, że paznokcie rosną po niej grube i mocne, jednak u niektórych występuje reakcja alergiczna lub po odstawieniu paznokcie sobie nie radzą i robią się łamliwe. Moje paznokcie cudownie wzmocniła, a po odstawieniu nie zaobserwowałam żadnych negatywnych objawów.


Annabelle Minerals – róże
Marka, w której jestem zakochana po uszy :) Mają piękne, intensywnie napigmentowane i szalenie wydajne róże. Recenzowałam je tutaj (klik). W ofercie znajdziemy zarówno odcienie ciepłe, chłodne jak i neutralne. Każdy bez problemu dopasuje coś do swojej cery. Ceny nie są może najniższe (39,90 zł za 4 g), ale do wysokich raczej też nie można ich zaliczyć. Wszystkie produkty Annabelle zawierają filtry przeciwsłoneczne, co jest dla mnie dodatkowym plusem.
To już koniec na dziś, jednak na pewno nie jest to ostatni post z tej serii. Będę szukać dobrych polskich produktów i polecać, bo przecież warto wspierać to, co nasze.


A wy lubicie polskie marki? Jakie są wasze ulubione?

Pamiętajcie, że wciąż trwa konkurs z nagrodą w postaci kosmetyków Estee Lauder!




Nie zapomnijcie o Instagramie!

Instagram

I Facebooku!

53 komentarze:

  1. odżywka z eveline to mój ulubieniec!

    OdpowiedzUsuń
  2. Cudne kosmetyki! Róże i perfumy wyglądają ciekawie! :)
    http://fasionsstyle.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  3. Lubię polskie marki, ale nie mam 1 ulubionej :)

    OdpowiedzUsuń
  4. miałam kiedyś jeden fajny zapach z fm i utrzymywał się naprawdę długo.. problem z tą marką jest chyba taki że trzeba mieć kogoś znajomego w tym ;)
    u mnie 8w1 eveline się nie sprawdziła

    OdpowiedzUsuń
  5. Jakoś nie mogę się przekonać do perfum z fm. Odżywkę Eveline również stosuję i jestem zadowolona :)

    OdpowiedzUsuń
  6. FM dla mnie niekoniecznie :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Nihil Novi Blog17 sierpnia 2016 19:53

    Serum z Marion chyba kiedyś miałam, z tego co pamiętam ślicznie pachniało ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dokładnie zapach był cudowny:)

      Usuń
  8. Najbardziej interesują mnie róże Annabelle i peeling Lirene :)

    OdpowiedzUsuń
  9. FM kiedyś używałam nałogowo :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Znam tę kurację z olejkiem arganowym, lubię ją. Nie wiedziałam, że Eveline jest polską firmą :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Marion ostatnimi czasy bardzo do mnie przemawia!

    OdpowiedzUsuń
  12. olejki marion bardzo sobie chwalę:)

    OdpowiedzUsuń
  13. Róż a Anabelle Miałam i bardzo lubiłam :)

    OdpowiedzUsuń
  14. znam tylko odżywkę Eveline, ale średnio się u mnie spisała :)

    OdpowiedzUsuń
  15. Rupieciarnia drobiazgów 17 sierpnia 2016 21:58

    Fm ma bardzo trwałe zapachy a co do kuracji Marion u mnie kompletna porażka ;x

    OdpowiedzUsuń
  16. Dzięki tej odżywce do paznokci uwierzyłam, że nie muszę przez całe życie chować rąk ze wstydu :)

    OdpowiedzUsuń
  17. piling najlepszy ja mam enzymatyczny z 3 ziołami nie pamietam jakimi ale tez polecam :)

    OdpowiedzUsuń
  18. Nie miałam nic co pokazujesz, ale mam ochotę na róże i podkłady z Annabelle Minerals :)

    OdpowiedzUsuń
  19. Staram się zawsze wspierać polskie marki.

    OdpowiedzUsuń
  20. Łukasz Sakowski18 sierpnia 2016 00:10

    Ja zawsze zamiast Rutinoscorbin kupuję Cerutin - bo to to samo, ale polskie :-P.

    OdpowiedzUsuń
  21. Viva marion i ich genialne serum 7 efektów!

    OdpowiedzUsuń
  22. Paulina Głuszek18 sierpnia 2016 04:43

    To prawda, że peelingi z Lirene są najlepsze! <3 stosowałam chyba wszystkie i żadne mnie nie zawiodły.
    Chwale też sobie odzywkę do paznokci Eveline i perfumy FM aczkolwiek teraz zmienił mi się gust odnośnie zapachów i od dłuższego czasu nie mogę nic dobrać ;D

    OdpowiedzUsuń
  23. Bardzo lubię Eveline :)

    OdpowiedzUsuń
  24. Ja odżywki z eveline niestety nie mogę używać :(

    OdpowiedzUsuń
  25. Kobo, Marion, Eveline - sami moi ulubieńcy :) Odżywka do paznokci 8w1 z Eveline kiedyś uratowała moje paznokcie po żelu, gdy ściągnęłam i były w fatalnym stanie. A spray do włosów z Marionu malinowy mam obecnie i sobie go chwalę :) Pozdrawiam serdecznie :)

    OdpowiedzUsuń
  26. Wioleta Sadowska 18 sierpnia 2016 11:15

    Eveline jest naprawdę dobre.

    OdpowiedzUsuń
  27. odżywka z Eveline to jeden z moich ulubieńców ;)

    OdpowiedzUsuń
  28. Chce tę perfumy <3

    OdpowiedzUsuń
  29. Lubie perfumy fm.

    OdpowiedzUsuń
  30. Gosia-Stare Pianino18 sierpnia 2016 14:44

    FM bardzo lubię:)

    OdpowiedzUsuń
  31. Uwieliam kosmetyki Marion :) Szczególnie do włosów :):*

    OdpowiedzUsuń
  32. Odżywka do paznokci z Eveline jest genialna! ;) a resztę muszę wypróbować :)
    Pozdrawiam serdecznie!

    OdpowiedzUsuń
  33. Ja uwielbiam Dermedic i Fitomed -tanie, dobre no i nasze krajowe :)

    OdpowiedzUsuń
  34. Znam ten olejek Marion, bardzo go lubię :)

    OdpowiedzUsuń
  35. Kocham produkty marion do włosów :) Kobo uwiebiam a Eveline i Lirene też bardzo lubię, natomiast za Fm to już nieco mniej, Anabele minerals mam tylko jeden cień więc niewiele mogę się wypowiedzieć

    OdpowiedzUsuń
  36. Nie wiedziałam, że Kobo to polska marka :) a produkty Eveline oraz Marion uwielbiam :)

    OdpowiedzUsuń
  37. O odżywce Eveline słyszałam, że ma w sobie jakąś truciznę. Ja osobiście bardzo lubię polskie kosmetyki.

    OdpowiedzUsuń
  38. mikrouszkodzenia18 sierpnia 2016 23:14

    Polskie marki też są dobre! :)
    pozdrawiam, mikrouszkodzenia.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  39. Stosuję Marion i sobie bardzo chwalę :)

    OdpowiedzUsuń
  40. Uwielbiam Kobo i Annabelle Minerals. :)

    OdpowiedzUsuń
  41. chouetteblanche19 sierpnia 2016 17:42

    Miałam kiedyś peeling z Lirene i fakt był niezły :) Warto kupować rodzime produkty :))

    OdpowiedzUsuń
  42. Z polskich marek lubię Eveline, Lirene i produkty firmy Ziaja.

    OdpowiedzUsuń
  43. Perfumy wyglądają wspaniale :)

    OdpowiedzUsuń
  44. AgataZinkiewicz19 sierpnia 2016 23:46

    Perfumy z FM są po prostu boskie, polecam naprawdę, kiedyś miałam, byłam bardzo zadowoloba:-)

    OdpowiedzUsuń
  45. Nie używałam żadnego z wyżej wymienionych kosmetyków, ale same marki znam:)

    OdpowiedzUsuń
  46. Melduję gotowość20 sierpnia 2016 16:18

    Lubię większość tych marek, bo w końcu z Polski ;)

    OdpowiedzUsuń
  47. kosmetyki do włosów Marion lubię ;)

    OdpowiedzUsuń
  48. czerwona filiżanka21 sierpnia 2016 21:49

    FM miałam kiedyś próbki

    OdpowiedzUsuń
  49. Joannaa Lifestyle22 sierpnia 2016 10:09

    Też lubię ten puder z Kobo ;)

    OdpowiedzUsuń
  50. Kilka marek jest mi znanych i lubie ich produkty. Szkoda, ze nie mozna dostac ich za granica.

    OdpowiedzUsuń
  51. Perfumy FM są czaderskie :) Ja mam takie w zwykłym opakowaniu :)

    OdpowiedzUsuń
  52. Majerczak Sylwia 25 sierpnia 2016 13:05

    Perfumy mają świetne opakowanie : )

    OdpowiedzUsuń